Święta z kulturą w Busku-Zdroju
Ponad 500 osób wzięło udział w spektaklu „Brat naszego Boga” wystawionego w Busku-Zdroju przez krakowski teatr Scena Moliere. Przedstawienie odbyło się w ramach projektu „Święta z kulturą”, którego współorganizatorem jest Fundacja Banku Zachodniego WBK.
W grudniu Fundacja wspólnie z Bankiem Zachodnim WBK ogłosiła konkurs na Facebooku na świąteczną akcję charytatywną. Organizacje pozarządowe, domy kultury, szkoły zgłaszały swoje pomysły poprzez aplikację on-line. W wyniku głosowania internautów zostały wyłonione trzy organizacje, które otrzymały od Fundacji środki na realizację zgłoszonego projektu. Drugie miejsce zajęła parafia p.w. św. Brata Alberta w Busku-Zdroju.

4 stycznia br. kościół parafialny w Busku-Zdroju wypełnił się po brzegi mieszkańcami i kuracjuszami. Wśród widzów były również osoby niepełnosprawne, bezdomne i samotne, które rzadko mają okazję uczestniczyć w wydarzeniu kulturalnym. Dla niektórych z nich był to pierwszy w życiu spektakl teatralny oglądany na żywo.
Dramat Karola Wojtyły został wyreżyserowany przez prezesa Stowarzyszenia Scena Moliere - Artura Dziurmana, aktora znanego z filmowych kreacji w serialach „Kryminalni”, „Klan”, „Czas honoru”, „Ojciec Mateusz” i wielu innych. Całość zrealizował w formie nowoczesnego widowiska multimedialnego, gdzie tradycyjna gra sceniczna przeplatana była filmowymi sekwencjami. W początkowych scenach na ekranie pojawiały migawki współczesnych telewizyjnych newsów, które nadawały sztuce charakter uniwersalnej, ponadczasowej przypowieści. Także scenografia autorstwa Stanisława Melliwy miała wymiar symboliczny. Tworzyły ją: zamknięta pudełkowa przestrzeń tzw. ogrzewalni, ograniczona z każdej strony ciemną kurtyną, gdzie w ścisku tłoczyło się kilkunastu żebraków, i otwarta przestrzeń „reszty świata”.

Spektakl „Brat naszego Boga” pozwolił widzom lepiej poznać niezwykłą postać patrona buskiej parafii - świętego Brata Alberta. Ten krakowski malarz, pod wpływem przypadkowo spotkanych żebraków, przeżywa dramatyczną przemianę duchową. W tym czasie maluje obraz „Ecce Homo”- ubiczowanego, cierniem ukoronowanego Chrystusa, w którym widzi wszystkich udręczonych, biednych ludzi. Od tej chwili porzuca zawód artysty dla służby ubogim i żebrakom, przybierając zakonne imię brat Albert.
Wyjątkowość spektaklu tworzyli niepełnosprawni, niewidomi aktorzy, którzy nawiązywali bezpośredni kontakt z publicznością. Ich gra i przesłanie jakie nieśli szczególnie trafiało do osób, które na co dzień borykają się z niepełnosprawnością.
Po przedstawieniu była okazja do osobistego spotkania z aktorami oraz reżyserem. Każdy z widzów otrzymał też tradycyjny chlebek Brata Alberta – z krzyżem usypanym z maku.


Ulepszaj BZ WBK razem z nami w

